Powstała na Muzyczny Podarunek
Piosenka dla Pawła — bez okazji
Tekst piosenki
[Zwrotka jeden]
Paweł, lekarz z tym statystycznym okiem,
kiedy liczy, to aż trzeba się bać.
Rano na nartach, po południu na rowerze,
a w weekend nad morzem, bo tak sobie wypada żyć.
Mama Krysia dzwoni, pyta, czy coś ciepłego zjadł,
a on mówi: "Mamo, jadłem, nie martw się, tylko kotlet mi uciekł z ręki."
[Refren]
Paweł liczy statystyki, a my liczymy na niego,
Paweł liczy statystyki, bo ma w tym swój plan,
Paweł liczy statystyki i wie, co z nich wynika,
a my tylko krzyczymy razem: no dawaj, Paweł, sięgaj!
[Zwrotka dwa]
Kazik leci z głośnika, Grabaż dudni w tle,
a pod blokiem stoi BMW, lśni jak jego cała brawura.
Podrywacz z klasą, uśmiech szeroki na całą twarz,
a Zofia tylko kręci głową i mówi: "No, już nie ruszaj się z tej tury."
Helenka pyta, czy znów jedzie w góry,
a on, zamiast odpowiedzieć, zaczyna liczyć, ile zostało do startu.
[Refren]
Paweł liczy statystyki, a my liczymy na niego,
Paweł liczy statystyki, bo ma w tym swój plan,
Paweł liczy statystyki i wie, co z nich wynika,
a my tylko krzyczymy razem: no dawaj, Paweł, sięgaj!
[Bridge]
Wisła przegrywa, a on już krzyczy z kanapy,
że to sędzia, że to wiatr, że to przecież nie jego wina.
A my patrzymy, śmiejemy się, bo znamy go tak dobrze,
że nikt inny nie żyje tak po swojemu i nie żałuje ani chwili.
[Refren]
Paweł liczy statystyki, a my liczymy na niego,
Paweł liczy statystyki, bo ma w tym swój plan,
Paweł liczy statystyki i wie, co z nich wynika,
a my tylko krzyczymy razem: no dawaj, Paweł, sięgaj!
[Mówione Outro]
Stworzone w Muzyczny Podarunek.
Chcesz taką samą, dla kogoś bliskiego?
Wybierz styl, opowiedz historię. Twoja piosenka będzie gotowa w kilka minut — od 35,00 zł.
Stwórz swoją piosenkę →